Books / Living Enlightenment Polish merged

6. Czym jest Martwienie Się?

# **Czym jest Martwienie Się?**

Krótka opowieść:

Wszedł człowiek do baru wyglądając na zmartwionego i przygnębionego. Zapytał się go barman, 'Co się stało? Wyglądasz na bardzo czymś zmartwionego.' Człowiek odparł, 'Miałem sprzeczkę z żoną i powiedziała mi, iż nie odezwie się do mnie przez miesiąc.' Barman go pocieszył, 'W porządku. Miesiąc to nie długo.' Człowiek na to, 'Wiem. Miesiąc się dziś kończy!'

Każdy ma swoje powody do zmartwienia! Gdy spytam się, czym się martwicie, powiecie mi, 'Nie mam pracy, to jest moje zmartwienie.' Wasz sąsiad powie, 'Moja praca to mój główny powód zmartwienia!' Ktoś inny powie, 'Moje dzieci mnie martwią.' Inna osoba powie, 'Nie mam dzieci, to mnie martwi!' Marzenie jednej osoby jest zmartwieniem innej! Nie znajdziecie w tym żadnej logiki.

Co oznacza 'martwienie się'? Zmartwienie pojawia się, kiedy rzeczy nie dzieją się w sposób, jaki chcecie, aby się działy. To rozbieżność pomiędzy waszymi oczekiwaniami a rzeczywistością. Na przykład, czujecie, że wasz syn powinien zostać z wami w domu, ale on czuje, że powinien być sam – z dala od was. Chcecie ukończyć projekt zgodnie z czasem. Ale rzeczy dzieją się za wolno i wydaje się, iż jest to niemożliwe. Są to wszystko powody zmartwienia. To, czego chcecie i oczekujecie nie zgadza się z tym, czego chcą i oczekują inni.

Gdzie są korzenie Zmartwienia?

Zmartwienie ma korzenie w naszych własnych myślach lub słowach. Są to dwie rzeczy, które stale się w was dzieją. Pierwsza to dialog, a druga monolog – który nazywam 'wewnętrznym dialogiem'. Albo mówicie do innych ludzi, albo stale prowadzicie wewnętrzny dialog ze sobą. W obu przypadkach, słowa i myśli są 'budulcem' tworzącym zmartwienie.

Gdy rozmawiacie z innymi, to, co mówicie jest ściśle określone przez zasady społeczne. Automatycznie nie używacie niedozwolonych lub 'politycznie niepoprawnych' słów. Ale to, co mówicie wewnątrz siebie, nikt oprócz was nie wie. Myśli, które generujecie wewnątrz tworzą wasze prawdziwe zmartwienia.

Jest tak: istnieje stały strumień dialogu, dziejący się w was, przez cały dwudziesto cztero godzinny dzień, siedem dni w tygodniu. Z tego strumienia rodzi się kilka kolców. Te kolce są tym, co odczuwacie i wyrażacie, jako zmartwienia. Zmartwienia to nic innego, jak kolce w strumieniu myśli, stale poruszającym się w was.

Te myśli są w większości negatywne. W tym leży problem. Gdy poproszę was abyście napisali swoją historię życia na kilku stronach, napiszecie kilka wydarzeń, podkreślających, w jaki sposób i kiedy było wam ciężko. Nie podkreślicie wielu radosnych wydarzeń, które się w międzyczasie wydarzyły. Umysł jest wyszkolony do zapamiętywania tylko negatywnych rzeczy. Nawet, gdy wydarzy się coś radosnego, pamiętacie jedynie moment, gdy się kończy, nigdy moment, w którym czuliście radość. Ponieważ, nawet, gdy jesteście u szczytu radości, zawsze martwicie się, kiedy radość się skończy! Umysł jest wyszkolony od bardzo młodego wieku, do myślenia, że życie przemieszcza się od jednego zmartwienia do innego, od jednego bólu do innego, nigdy od jednej radości do innej.

W klasie, nauczycielka zauważyła, że jeden chłopiec siedział ze smutkiem na twarzy.

Spytała go, 'Co się stało? Czemu wyglądasz tak smutno?'

Chłopiec powiedział, 'To moi rodzice. Mój tata pracuje cały dzień, aby zapewnić mi dobre ubrania i doskonałe wykształcenie. Kupuje mi wszystko, co chcę. Moja mama gotuje najlepsze jedzenie dla mnie i dba o mnie od rana aż do czasu, gdy idę spać.'

Nauczycielka spytała, 'Jaki zatem masz problem? Czemu jesteś zmartwiony?'

Chłopiec odparł, 'Obawiam się, że mogą uciec.'

Umysł identyfikuje się jedynie z bólem, nigdy z radością! Dlatego nawet przypominanie sobie radosnych momentów staje się bolesne.

Radość nigdy nie jest zapisywana, jako myśli, ale ból tak. Dlatego nasze wewnętrzne zapisy są zawsze negatywnymi myślami. Radość jest jak pusty zapis! Na przykład, gdy wasze całe życie jest jak oś czasu, na tej osi radosne momenty są po prostu pustymi miejscami! Nie będzie żadnych zapisów odnośnie radości. Ale momenty zmartwienia i cierpienia będą widocznie zapisane, jako czarne znaki.