67. Wszystko jest pomyślne, tylko to celebrujcie!
# **Wszystko jest pomyślne, tylko to celebrujcie!**
Jedną rzecz trzeba zrozumieć bardzo dokładnie. Całość Życia dzieje się pomyślnie. Jesteście częścią Życia, więc wszystko, co się dzieje wokół was jest również pomyślne. Jest to prawda Życia. Nic, co się dzieje w Życiu nie jest niepomyślne. Wszystko jest tylko błogosławieństwem, za co powinniśmy czuć wdzięczność.
Jeśli zrozumie się to bardzo dobrze, nie będzie w życiu powodów do narzekania. Jeśli zrozumie się to bardzo dobrze, wasze oczy będą patrzyć z wdzięcznością. Będą widzieć wszystko, jako nadzwyczajne. Nic nie będzie wyglądało przeciętnie. Wszystko będzie wyglądało jak cud.
Krótka opowieść:
Pewnego dnia myśliwy polujący na kaczki poszedł do sklepu, aby kupić psa przynoszącego ptaki. Ku swemu zdziwieniu, znalazł psa, który mógł chodzić po wodzie! Natychmiast wziął go do domu.
Zaprosił jednego ze swoich przyjaciół następnego dnia, aby polować razem, wziął również psa. Kiedy stado kaczek było blisko wycelował, strzelił i cicho obserwował. Pies przeszedł po wodzie i przyniósł ptaka. Spojrzał jak zareaguje przyjaciel, lecz przyjaciel nic nie mówił.
Spytał go, 'Czy widzisz coś niezwykłego w moim psie?'
Przyjaciel odparł, 'Tak, twój pies nie potrafi pływać.'
Cuda stale dzieją się na naszych oczach. Lecz my stale ich nie widzimy! Ponieważ ich nie dostrzegamy, życie wydaje się być czasami nudne. Kiedy zaczniemy je dostrzegać, całe nasze życie stanie się cudem. Prawda jest taka, iż w naszym życiu jest zbyt wiele cudów dziejących się dookoła nas.
Po prostu to akceptujcie i celebrujcie Życie z jego wszystkimi różnymi wymiarami i paradoksami. Nie oceniajcie niczego. Stale oceniacie to, co się dzieje. Czujecie, iż coś jest dobrze lub coś jest złe, coś powinno się wydarzyć w ten sposób lub coś nie powinno się wydarzyć w ten sposób.
Bądźcie świadomi, iż cokolwiek dzieje się w Życiu, jest to pomyślne. Na całym świecie są tylko dwa rodzaje ludzi. Pierwszy czuje, iż cokolwiek się dzieje na świecie, jest to pomyślne. Drugi czuje, iż wszystko się dzieje wbrew ich woli i rzeczy trzeba cały czas lekko zmieniać. Tacy ludzie będą próbować zmieniać, oceniać, krytykować i ulepszać to, co się dzieje, według ich pomysłów. Tacy ludzie stale cierpią, ponieważ stale próbują zmieniać rzeczy.
Zrozumcie: wszystko ma dla nas przekaz, włącznie ze śmiercią i chorobą. Wszystko może nas czegoś nauczyć. Każde wydarzenie zwiększa naszą inteligencję, zwiększa częstotliwość naszej świadomości.
Potrzeba, abyście wiedzieli jedną istotną rzecz: nie ma jakościowej lub ilościowej różnicy pomiędzy wami, a oświeconą istotą oprócz tego, iż oświecona istota czuje zadowolenie ze świata zewnętrznego oraz wewnętrznego, podczas gdy wy nie czujecie się w ten sposób. Czujecie, iż czegoś stale brakuje. Tak samo, jak Życie chce, aby oświecona istota była tu, na tej planecie, tak samo Życie chce, abyście wy także tu byli. Nie jesteście tu z przypadku; jesteście tu z zamiaru. Jesteście cudem Życia. Jest to bezpośrednia i prosta prawda. Nie myślcie, iż jest to pozytywne myślenie. Nie. Jest to czysta prawda. Jeśli ufacie tej prawdzie, automatycznie będziecie pozytywni, to wszystko.
Zrozumcie, iż jesteście spełnieniem Życia. Jeśli by was tu nie było, Życie by za wami tęskniło. Całe wasze bogactwo, relacje, itp. nie są tu przypadkiem. Życie chce, abyście mieli te wszystkie rzeczy; chce żyć poprzez was, spełniać siebie poprzez was! Zrozumcie to.
Krótka opowieść:
Była pewna wioska, odizolowana i otoczona polami kukurydzy. Miasto było bardzo daleko, przez co była ona bardzo spokojna.
Pewnego poranka mieszkańcy wioski zobaczyli mędrca, którego nigdy wcześniej w wiosce nie widzieli. Siedział pod drzewem figowca. Zapytali go skąd przyszedł. Powiedział im, 'Przybyłem, aby spędzić kilka dni z wami wszystkimi, których uważam za swoich braci.'
Mieszkańcy byli radośni słysząc to i wybudowali niewielką chatę dla niego. Wkrótce mędrzec zaczął leczyć i rozwiązywać problemy mieszkańców.
Pewnego razu epidemia nawiedziła wioskę, zabijając wiele ptaków. Wieśniacy donieśli o tym mędrcowi. Powiedział, 'Smutne jest to, iż straciliście tak wiele ptaków, lecz jeśli macie wiarę w Życie i modlicie się, strata może okazać się zyskiem.'
Wieśniacy nie zgodzili się w pełni z nim, lecz ponieważ szanowali go, odeszli.
Następnego tygodnia, nagle, z wioski uciekły wszystkie psy. Wieśniacy znów się zasmucili, ponieważ psy chroniły wioski przed włamywaczami. Poszli do mędrca i donieśli mu o tym. On tylko powtórzył, 'Jeśli macie wiarę w Życie i modlicie się, nawet ta strata może okazać się zyskiem.'
Kilka dni później wydarzyła się bardzo dziwna rzecz. W tych czasach nie było zapałek. Ludzie używali dwóch kamieni, aby krzesać ogień lub utrzymywać stale palący się ogień w paleniskach. Pewnego dnia, wszystkie paleniska we wszystkich domach wygasły. Próbowali rozpalić ogień, lecz nie mogli go wykrzesać. Bardzo się poruszyli.
Poszli do mędrca ponownie i powiedzieli mu o tym, co się stało. Mędrzec powiedział im, 'Wygląda na to, iż zaistniał bardzo wyjątkowy fenomen.'
Wieśniacy zaczęli wątpić w mędrca. Zaczęli zastanawiać się, w jaki sposób mędrzec jest mądrzejszy od nich i czy w jakikolwiek sposób jest kompetentny, aby mówić takie rzeczy. Niektórzy z wieśniaków udali się do wioski obok, aby dostać ogień, lecz mędrzec ich powstrzymał, stanowczo mówiąc, aby nie szli.
Następnego dnia, wcześnie o poranku, niektórzy z wieśniaków zaczęli iść i tak do wioski obok. Nagle zobaczyli coś jak burzę piaskową w oddali. Po kilku chwilach zobaczyli, iż jest to tak naprawdę wielka armia najeźdźców na koniach. Jechali plądrując miasto i wioski w pobliżu. Wieśniacy schowali się za drzewami i obserwowali ich. Armia zatrzymała się przed wioską, a jeden z nich krzyknął, 'Napadnijmy i na tę wioskę!'
Inny rzekł, 'Nic nam z tego. Nie ma ćwierkających ptaków, mimo, iż jest tak wcześnie, psy nie szczekają, dymy nie wydostają się z kominów w żadnym domu. Wygląda na to, iż nie ma tam żywej duszy.'
Armia odwróciła się i odeszła.
Ukryci wieśniacy pobiegli z powrotem do wioski i opowiedzieli, tym, którzy zostali, co się wydarzyło. Nagle zdali sobie sprawę, jak prawdziwie mówił mędrzec! Poszli do jego chaty, aby opowiedzieć mu wszystko, lecz chata była pusta. Mędrzec odszedł.
Nikt nie wiedział, dokąd poszedł.
Życie nie jest przypadkowe. Jest niezależną inteligencją. Kiedy zrozumiecie, iż jest niezależną inteligencją, kiedy zrozumiecie, iż jest to głęboka, nierozwiązana tajemnica do doświadczenia, wszystko w waszym życiu otworzy się i pokaże wam lekcję, jaką dla was przynosi.
Niektórzy ludzie pytają mnie, 'Swamiji, jak wyrazić naszą wielką wdzięczność dla ciebie? Mówię im, iż jedyny sposób, aby wyrazić ich wdzięczność, to żyć oświeconym życiem, w sposób, w jaki wam właśnie opisałem. Jest to najlepsze, co możecie dla mnie zrobić i co ja mogę zrobić dla was.
Ludzie pytają mnie, 'Jaką służbę możemy wykonać dla misji?' Mówię im, największą służbą, którą człowiek może wykonać dla świata jest praca nad rozkwitem własnej świadomości. Kiedy to się stanie, automatycznie, będziecie służyć gdzie potrzeba, nie z powodu ego lub zasług, lecz z powodu waszej celebracji i nadmiaru. Wtedy nie nazywa się to służba. Jest to po prostu nadmiar. W ten sposób powinna wyglądać służba – nie, jako dawanie, lecz jako spontaniczne dzielenie się.