132. Trzy poziomy poddania
# **Trzy poziomy poddania**
Wyjaśnię wam teraz trzy kategorie poddania: poddanie intelektu, poddanie emocji oraz poddanie waszych zmysłów.
Pierwszym jest poddanie intelektu, które oznacza ufność bardziej w intelekt mistrza niż we własny intelekt. Jest to jedynie intelektualne poddanie. Na tym etapie, realizujecie styl życia jaki mistrz wam pokazuje.
Drugim jest zaufanie emocjom mistrza bardziej niż swoim własnym emocjom. Oznacza to zaufanie, iż związek z mistrzem jest ostatecznym związkiem, bardziej niż każdy inny związek. Jeśli bóg pojawi się przed wami i powie, abyście wybrali jedną osobę na planecie ziemi, jako jedyną, która może być żywa oprócz was, kogo wybierzecie? Jeśli wybierzecie mistrza, wtedy emocjonalne poddanie się wam przydarzyło
Oczywiście, mistrza nigdy nie da się zniszczyć, lecz to co innego! Nigdy nie myślcie, iż ponieważ wybraliście go, on żyje! On będzie żywy, niezależnie od tego, czy go wybierzecie, czy nie.
Jeśli czujecie, iż wasze emocja w kierunku mistrza są silniejsze, niż każda inna emocja, wtedy emocjonalne poddanie się wam przydarzyło Miejcie jasność, 99% ludzi pozostaje na pierwszym poziomie. Jedynie niewielu ludzi porusza się głębiej do drugiego poziomu. Reszta pozostaje tam, gdzie jest.
Jest trzeci rodzaj poddania, poddanie zmysłów.
W życiu Kriszny zaistniało piękne wydarzenie.
Po wojnie Mahabharata*, kiedy Kriszna i Arjuna odpoczywali, Kriszna powiedział, 'Hej! Arjuna, spójrz tam, tam jest zielony kruk!'*
Arjuna powiedział, 'Pięknie! Zielony kruk!' Kriszna odpowiedział, 'Głupcze! On jest czarny, nie zielony.' Arjuna powiedział, 'Tak Kriszno! Jest czarny, nie zielony.'
Kriszna zapytał, 'Co się z tobą dzieje? Kiedy mówię zielony, ty mówisz zielony. Kiedy mówię czarny, ty mówisz czarny. Co się z tobą dzieje?'
Arjuna powiedział, 'Kriszno, będę szczery. Nie wiem jakiego koloru jest ten kruk. Lecz kiedy mówisz zielony, ja widzę go zielonym. Kiedy mówisz czarny, ja widzę go czarnym. Nic więcej nie wiem!'
Zmysły Arjuny ufały Krisznie. Ufał on zmysłom mistrza bardziej niż swoim!
Efekt placebo czy coś więcej?
W terminologii medycznej, mamy określenie zwane 'efektem placebo'. Pacjent zażywa imitację leku, lecz mówi się mu, iż jest to prawdziwy lek, i leczy się on z dolegliwości! Lecz niedawne badania wykazują, iż efekt placebo jest w rzeczywistości dużo bardziej odkrywczy.
Czytałem na temat interesującego badania na Uniwersytecie w Turynie, we Włoszech. Przeprowadzali eksperyment, w którym podłączyli elektrody do osoby i dawali jej kontrolowane wstrząsy elektryczne. Najpierw określali skalę bólu dla osoby, znajdując minimalny prąd, jaki mogła ona czuć, oraz maksymalny prąd, jaki mogła wytrzymać.
Obecnie, zanim otrzymają wstrząs, czerwone lub zielone światło pojawi się na monitorze, znajdującym się przed osobą. Zielone światło oznacza, iż wstrząs będzie umiarkowany. Czerwone światło oznacza, iż wstrząs będzie silniejszy. Osoba miała później określić ból powstały od wstrząsu na skali od 1 do 10, od umiarkowanego do silnego.
Uczestnik próbował tego przez piętnaście minut. Na koniec czuł, iż początkowe wstrząsy były silne, podczas gdy na końcu wstrząsy były umiarkowane.
Lecz szokujące jest to, iż w rzeczywistości było dokładnie odwrotnie. Ostatnie serie wstrząsów wszystkie były silne. Zatem w jaki sposób wstrząsy były odbierane jako umiarkowane? Chwilę przed umiarkowanym wstrząsem, światło pokazywane osobie było zielone, wskazując, iż wstrząs, który ma się pojawić będzie umiarkowany.
Zatem umysł osoby był przygotowany, uwarunkowany aby uwierzyć, iż nadchodzący wstrząs będzie umiarkowany. Kiedy wstrząs został zastosowany, mimo iż fizycznie był silny, ponieważ jej umysł oczekiwał umiarkowanego wstrząs, jej ciało w rzeczywistości czuło umiarkowany wstrząs!
Zatem badacze mówią obecnie, iż efekt placebo jest dużo głębszy i ma dużo większe znaczenie, niż uważano wcześniej.
Odkryli, iż nawet leki nie zawsze dają bezpośrednie efekty. Na ich rezultaty mogą wpływać oczekiwania. Lekarze odkryli, iż jeśli osobie nie powie się, iż otrzyma zastrzyk znieczulający, potrzeba jej dać większą dawkę, aby uzyskać efekt uśmierzenia bólu. Podczas gdy, jeśli wie, iż otrzyma środek znieczulający, dużo mniejsza dawka daje ten sam efekt!
Umysł jest tak potężny, iż może bezpośrednio stworzyć fizyczną zmianę w was. Tak samo, jak zmysły mogą poddać się umysłowi, w ten sam sposób zmysły można poddać również boskiej świadomości. Dokładnie to się stało w przypadku Kriszny i Arjuny, kiedy to Arjuna widział zielonego kruka, kiedy Kriszna powiedział mu, aby zobaczył 'zielonego' kruka.
Wasze zmysły mówią, iż jesteście ludzkimi istotami. Lecz ja mówię, iż jesteście duchowymi istotami. Tak długo, jak ufacie swoim zmysłom, będziecie ludzkimi istotami. Kiedy zaufacie mistrzowi, doświadczycie, iż jesteście istotami duchowymi. Ta zmiana jest tym, co nazywam 'zmianą poznawczą'.
Mistrz – ostateczny luksus
Mistrz jest ostatecznym luksusem w waszym życiu. Kiedy w naszym życiu przydarzy się mistrz, nic innego nie jest potrzebne. Jeśli on się nie przydarzy, nic innego się nie przyda. Jest kanałem do sprowadzania wiedzy do naszego życia oraz aktualizowania jej, zgodnie z naszymi potrzebami.
Energia życiowa oraz mistrz nie są dwoma różnymi rzeczami. Mistrzowie wciąż podkreślają piękną koncepcję, zwaną doświadczaniem mistrza w środku. Jedynie do czasu, kiedy doświadczycie wewnętrznego mistrza, myślicie, iż potrzebujecie mistrza ze świata zewnętrznego. Kiedy doświadczycie mistrza wewnątrz, nie będziecie potrzebować mistrza ze świata zewnętrznego.
Obecność mistrza
Widzicie, kiedy technika medytacji jest wykonywana z mistrzem, staje się ona procesem alchemii. Jeśli wykonujecie ją sami w domu, nazywa się ona medytacją. Kiedy wykonujecie ją wraz z mistrzem, w obecności mistrza, prowadzeni przez mistrza, staje się ona alchemią. Tak jakbyście się gotowali. Proces staje się tak żywy i intensywny.
Krótka historia:
Była raz młoda dziewczyna, która nie umiała gotować. Lecz chciała przygotować coś na obiad, na który każdy przynosi jedzenie, na który się wybierała. Wzięła książkę kucharską i próbowała przygotować deser.
Trzymała książkę w jednej ręce. Instrukcje mówiły, 'Połóż naczynie na ogniu.' Położyła. Następnie pisało, 'Dodaj pół kubka mąki.' Dodała. Następnie, 'Dodaj pół litra wody, trochę cukru i mieszaj przez dwadzieścia minut.' Wykonywała każdą instrukcję dokładnie, jednak nic się nie wydarzyło po dwudziestu minutach.
Czemu? Ponieważ książka nie mówiła o tym, aby rozpaliła ogień!
W ten sam sposób, kiedy wykonujecie sami medytacje, czasami możecie zapomnieć rozpalić ogień. Obecność mistrza sama jest ogniem. Zapewnia on, iż produkt pojawi się, wydarzy się alchemia.
Ludzie pytają mnie, 'Swamiji, dlaczego nalegasz na obecność mistrza?' Oczywiście, możecie słuchać moich słów na płytach CD lub DVD. Lecz kiedy tu siedzicie, szczerość, która promieniuje z moich oczu, prawda, którą wyraża mój język ciała, chwyci was. Wy również chwycicie. Poczujecie jasność, połączenie, 'Tak, on mówi prawdę.'
Nawet, jeśli chcecie podejrzewać coś, nagle zobaczycie, iż wasza logika nie ma już nad wami władzy. Te słowa po prostu wchodzą do was poza waszą logiką. To się wydarzy jedynie, kiedy będziecie siedzieć w obecności mistrza. Nazywamy to Upaniszady – po prostu bycie w pobliżu, siedzenie i otwieranie się na mistrza.
Otwórzcie się z ufnością i po prostu porzućcie siebie dla ufności. Zobaczycie, iż mistrz stoi tam, aby was trzymać. Porzućcie po prostu siebie w swojej głowie i wpadnijcie do otchłani serca. Mistrz będzie tam, aby was trzymać i uczynić oświeconym, to wszystko.