Books / Living Enlightenment Polish merged

80. Rozwiązania Fizycznych, Umysłowych i Emocjonalnych Problemów

# **Rozwiązania Fizycznych, Umysłowych i Emocjonalnych Problemów**

Kiedy się odłączymy, pierwszą rzeczą, która się nam przydarzy, będzie efekt wewnętrznego leczenia – głęboka cisza i pokój wewnątrz nas.

Po drugie, to wewnętrzne leczenie zacznie promieniować, jako fizyczne dobre samopoczucie, które jest naszym zdrowiem.

Po trzecie, naturalnie zacznie to promieniować również na nasze związki.

Po czwarte, ponieważ te trzy będą pięknie funkcjonować, będziemy kreatywni i produktywni!

Rozwiązanie dla Chronicznych Dolegliwości

Ludzie przychodzą i mówią mi, 'Swamiji, przez ostatnie dwadzieścia lat mam ból kolana.' Nie, to nie może być! Proszę zrozumcie, w rzeczywistości tak nie może być. Nie wyrażam braku szacunku do was lub nie dodaję wam więcej cierpienia mówiąc, iż wasze wszystkie problemy są jedynie w waszych głowach. Mówię prawdę: wasze wszystkie problemy w waszych głowach! Wyrażam jedynie prawdę.

Ból kolana, którego doświadczyliście dwa lata temu, ból kolana, którego doświadczyliście rok temu, ból kolana, którego doświadczyliście dwa miesiące temu, oraz ból kolana, którego doświadczyliście dwie godziny temu są niezależnymi doświadczeniami. Jedynie przez to, że łączycie je wszystkie, wnioskujecie, iż mieliście ból kolana przez dwadzieścia lat. Czy jest to rzeczywistość, iż mieliście ból kolana bez przerwy przez dwadzieścia lat? Co się stało z momentami 'braku bólu kolana' w międzyczasie? Ważną rzecz, którą potrzeba, abyście zrozumieli, jest taka, iż ponieważ łączycie i widzicie te wszystkie wydarzenia, jako jedno ciągłe wydarzenie, blokujecie możliwość samoleczenia.

Rozwiązanie dla Depresji

Depresja, która wydarzyła się miesiąc temu, depresja, która wydarzyła się rok temu, oraz depresja, która wydarzyła się trzy lata temu, są niezależne, oddzielne, niepołączone i rozłączne. Problem jest taki sam, jak z fizycznym bólem. Zaczynacie łączyć je i wnioskujecie, iż stale macie tę samą depresję. Tworzycie ideę, iż wasze życie jest depresją. Wtedy zaczynacie walczyć z tym. To powoduje, iż posiadacie więcej depresyjnych myśli.

Kiedy mocno wierzycie, iż wasze poprzednie dziesięć lat było wypełnione cierpieniem i depresją, tworzycie silną mentalną podstawę dookoła tego. Naturalnie, zaczynacie myśleć, iż wasza przyszłość również będzie bolesna i wypełniona depresją.

Przypuśćmy, iż jest osoba siedząca naprzeciwko was, o której myślicie, iż jest waszym wrogiem. Nagle, jeśli zauważycie, że jego głowa jest osobno, jego nogi są osobno, jego ręce są osobno, czy będziecie chcieli z nim walczyć? Nie! Nawet nie będzie wart walki z nim! Nawet nie jest konkretną egzystencją, jak o nim myśleliście. Z czym zatem walczyć?

W ten sam sposób, jedynie, kiedy wyobrazicie sobie, iż macie wielki problem naprzeciw was, ta wielka osoba naprzeciw was, zaczniecie walczyć i wplątywać się w większy kłopot. Wasza depresja nie jest wielkim wrogiem, jak o niej myślicie. Jest jak osoba z rozczłonkowanymi kończynami. To wy je razem łączycie i dajecie mu życie. Wasza walka z depresją jest źródłem waszej depresji.

W Ramayanie* jest piękna opowieść. Ktokolwiek stanie naprzeciw króla małpy Vali* i będzie z nim walczyć, straci połowę swej mocy na jego rzecz. W ten sam sposób, ktokolwiek stanie na przeciw osi myślowej i zacznie walczyć z osią, połowa jego mocy odejdzie do osi.

W momencie, w którym odłączycie się od osi, doświadczycie neutralnej przestrzeni, rozpocznie się leczenie wewnętrzne. W momencie, gdy zacznie się leczenie wewnętrzne, fizycznie również zostaniecie wyleczeni.

Nie próbujcie odstępować od waszej depresji, ponieważ z samej waszej natury, ona odstąpi, odpłynie od was. Z samej waszej natury, tak samo jak radość znika z waszego umysłu, depresja również zniknie z waszego umysłu. W momencie, w którym spróbujecie wyeliminować depresję, przedłużycie ją i dacie jej więcej życia.

Widzicie, jeśli macie głęboką depresję, czy przestaniecie chodzić do biura? Nie! Możecie nosić depresję w waszym umyśle, a wasze ciało się porusza. Pracujecie. Możecie nie być tak produktywni czy efektywni. Lecz wasze ciało wciąż się porusza.

Zamiast 'żyć depresją', mówię, 'żyjcie odłączeni'.

Kiedy żyjemy w depresji, nie mamy tych wszystkich pytań, 'Jeśli jestem w depresji, jak moje ciało może się poruszać?' Nie mamy takich pytań. Depresja staje się częścią naszego życia. Na początku możecie mieć pytania, 'Jak mogę żyć odłączony? W jaki sposób będę mógł poruszać ciałem?' Zrozumcie, iż stałe pamiętanie o odłączeniu nie wpływa na wasz umysł czy ruchy waszego ciała. Jedynie usuwa depresję, ponieważ pozwala depresyjnym myślą pojawiać się i znikać, nie łącząc się z nimi.

Rozwiązanie dla Uzależnienia

Czym jest uzależnienie? Jest to zachowanie lub działanie, jeśli którego nie będziecie wykonywać, będziecie się okropnie czuć, iż coś opuszczacie. Lecz, jeśli będziecie je wykonywać, nie będziecie czuć żadnej radości, będzie to jedynie mechaniczne. Uzależnienie oznacza wierzenie, iż radość lub ekstaza przydarza się powodu jakiegoś przedmiotu, osoby lub sytuacji.

Zrozumcie, iż jest to definicja uzależnienia: próby przedłużenia osi radości przez odtwarzanie jej. Przywracacie te same osoby, sytuacje, incydenty lub wydarzenia do waszego życia ponownie, wiedząc, iż ta sama radość nie wydarzy się. Niektórzy ludzie są uzależnieni od imprez, niektórzy od tytoniu, niektórzy od alkoholu – jest tak wiele uzależnień.

Pamiętajcie, iż wszystko, co wciąż sprowadzacie do waszego życia nie da wam tej samej radości, jak dało za pierwszym razem. Może jedynie prowadzić do uzależnienia, nie radości. Kiedy pierwszy raz cieszyliście się słodyczami, było to wspaniałe doświadczenie. Radość jest całkowicie inna. Lecz jeśli wciąż będziecie jeść te same słodycze, doświadczenie nie będzie już takie samo. Ostatecznie, jeśli zjecie wystarczająco dużo słodyczy, nie będziecie chcieli nawet na nie patrzeć. Spojrzycie na nie i powiecie, 'Och nie, żadnych słodyczy. Powodują, iż czuję się okropnie.' W ten sam sposób, spotykając osobę po raz pierwszy, ekscytacja jest zupełnie inna. Później emocje są mniejsze.

Ludzie przychodzą i pytają mnie, 'Jak mogę przerwać moje nawyki?' Widzicie, nawyk jest pięknym słowem. Jeśli usuniecie 'h' (przyp. tłum.: nawyk = habit) zostanie 'trochę' (przyp. tłum.: trochę = a bit). Jeśli usuniecie 'b', zostanie 'to' (przyp. tłum.: to = it). Jedynie, kiedy usuniecie 'ja', oś 'to' umrze (przyp. tłum.: ja = I). Jedynie, kiedy usuniecie 'ja', kiedy odrzucicie 'ja', wtedy to całkowicie umrze.

Miejcie jasność, to, że paliliście dwa dni temu, dziesięć lat temu oraz dwadzieścia lat temu – te trzy incydenty są zupełnie niezależne. Nie są połączone. Mentalnie, kiedy zaczniecie łączyć, kiedy zaczniecie wierzyć, iż macie nawyk palenia i jesteście uzależnieni od tego, to wierzenie tworzy oś. Wtedy zaczynacie z tym walczyć. To mam na myśli, kiedy mówię, iż trzeba odrzucić 'ja'. To wasze wierzenie tworzy nawyk. Jeśli odrzucicie wierzenie, nawyk zniknie.

Jeśli wierzycie, iż jest to radosne doświadczenie, palicie coraz więcej. Jeśli wierzycie, iż jest to bolesne doświadczenie, zaczynacie walczyć z osią. W obydwu przypadkach nie wygracie. Nawet, jeśli wierzycie, iż palenie jest radością, spróbujcie zapalić bez skrępowania i zobaczcie jak się czujecie. Kiedy palicie i wdychacie, to nigdy nie będzie przyjemne doświadczenie. To nigdy nie jest prawdziwie radosne.

Kiedy palicie, w tym momencie, po prostu zobaczcie, co dzieje się w waszej przestrzeni wewnętrznej. Niczego radosnego nie doświadczacie. Próbujecie przed czymś uciec. Jedynie wierzycie, iż palenie jest radością. Nawet, jeśli nie czujecie radości podczas palenie, próbujecie wycisnąć z tego radość.

Section 2

Jeśli dokładnie przeanalizujecie własne życie i zobaczycie, zrozumiecie, iż czy jest to tytoń, czy seks, czy pieniądze, czy dowolna inna przyjemność, nawet, jeśli nie czujecie tej samej radości jak za pierwszym razem, próbujecie wycisnąć z tego radość. Próbujecie siebie pocieszać, 'Nie, to jest radość. Co innego może być radością?' Próbujecie przykryć frustrację wierząc, iż jest to radość. Chcecie wierzyć, iż jest to radość.

Starajcie się jak najbardziej porzucić swoje uzależnienie. Nigdy się wam to nie uda. Nawet, jeśli porzucicie, możecie to porzucać ze jakiegoś strachu lub zachłanności, które są dużo większym uzależnieniem. Jeśli porzucicie palenie z powodu strachu lub zachłanności, nie zrobicie nic dobrego dla waszej świadomości, dla waszej przestrzeni wewnętrznej. Jedynie ranicie siebie bardziej.

Mogliście porzucić palenie, lecz strach lub zachłanność, która spowodowała, iż porzuciliście będzie dodana do waszej przestrzeni wewnętrznej. Paląc, przynajmniej zniszczycie jedynie swoje ciało. Ze strachem lub zachłannością zniszczycie całą swoją istotę, życie po życiu! W następnym ciele będziecie nieść dalej ten strach i zachłanność. Nawyk palenia nie będzie przeniesiony na następne ciało, lecz emocje strachu i zachłanności będą z wami w następnym ciele. Zatem najlepszym sposobem jest porzucenie idei, iż macie uzależnienie, i wtedy ono zniknie.