Books / Living Enlightenment Polish merged

32. Kamień winy w rzece waszego umysłu – przeszkoda w przepływie inteligencji

# **Kamień winy w rzece waszego umysłu – przeszkoda w przepływie inteligencji**

Jesteście przeznaczeni do poruszania się jak swobodnie płynąca rzeka. Wina jest jak kamienie na drodze rzeki. Społeczeństwo subtelnie oznakowali szczęście, jako grzech. W tym jest problem. Z tego powodu zauważycie, kiedy wszystko będzie się układało płynnie i szczęśliwie, będziecie się w was czaiło poczucie winy. Jesteście nauczeni przez społeczeństwo, iż bycie szczęśliwym i radowanie się życiem jest pod pewnymi względami nieodpowiedzialne. Zatem czujecie się winni.

Lecz kiedy czujecie się smutni i depresyjni, czy kiedykolwiek czujecie się winni? Nie!

Jesteście nauczeni, iż życie jest łańcuchem cierpienia i wytrzymywania, oraz od czasu do czasu pojawiającym się szczęściem.

Również z tego powodu, ludzie nie mogą tego wytrzymać, kiedy jesteście szczęśliwi i uśmiechnięci przez cały czas. Starają się jak mogą, aby sprowadzić ciebie do tak-zwanej rzeczywistości – poprzez wpajanie wam winy.

Kiedy się radujecie, tańczycie lub relaksujecie na plaży, przykładowo, nagle zauważycie winę, pojawiającą się w was, z powodu pracy do wykonania, która czeka, z powodu wszystkich zobowiązań, które trzeba spełnić.

Wina nie ma podstawy, lecz może zniszczyć całe wasze życie. Jeśli potraficie żyć bez winy, będziecie cieszyć się każdą chwilą bez wyrzutów i, wciąż, będziecie wypełniać wszystkie wasze obowiązki.

Problem jest w tym, iż wasza istota jest tłumem głosów, które nie należą do was. Jest to suma głosu waszej matki, waszego ojca, waszego nauczyciela, waszego sąsiada, czyjego nie! Wszystkie te głosy tam są. Jeśli jest tylko jeden głos, nigdy nie będzie żadnego problemu. Wasz umysł będzie płynął jak rzeka. Lecz jest tak wiele głosów, mówiących wam tak wiele rzeczy i tworzących kamienie winy na waszej ścieżce.

Tak długo, jak płyniecie niczym rzeka, będziecie wyrażać w waszym życiu nadzwyczajną inteligencję. Będziecie żyć z energią, która stale się pojawia, każdej minuty. W momencie, w którym pozwolicie na pojawienie się w was winy, w tym momencie zostaniecie zatrzymani w waszym swobodnym przepływie, stworzycie zakrzepy energii w środku waszej istoty.

Podnieście się waszym ja

Kiedy będziecie już świadomi, w jaki sposób jesteście napędzani winą, możecie zacząć praktykę jak z niej wyjść. Kiedy zaczniecie w dowolny sposób praktykować, naturalnie potkniecie się kilka razy. Kiedy praktykujecie bycie bez winy, potkniecie się przez uwiązanie do starych wzorców zachłanności i strachu. Wtedy, nagle sobie przypomnicie, 'Och, zacząłem pracować z powodu strachu,' 'Zacząłem pracować z powodu zachłanności.' Wtedy zaczniecie od nowa. Kiedy zaczniecie pracować, naturalnie zobaczycie, iż to się dzieje.

Krótka opowieść:

Mnich z dużej duchowej organizacji został wysłany do odległego terenu tubylców, aby odbyć służbę. Nagle, centrala otrzymała dużo listów ze skargami na mnicha.

Prezydent, po przeczytaniu listów powiedział, 'Wysłaliśmy odpowiednią osobę.'

Sekretarka spytała go, 'Co to znaczy, Sir? Otrzymujemy skargi na niego. Jak możesz powiedzieć, iż wysłaliśmy odpowiednią osobę?'

Prezydent odpowiedział, 'Jeśli otrzymujemy skargi, oznacza to, iż zaczął pracować, coś się dzieje!'

Kiedy zaczniecie coś nowego, przejdziecie trzy fazy – pierwszą jest opór. Następna to unikanie – ludzie ani nie są przychylni, ani nie opierają się. Trzecia to akceptacja.

W ten sam sposób, kiedy zaczniecie pracować nad czymś wewnątrz swojego organizmu, zaczniecie się rozwijać, lecz te trzy fazy się pojawią. Pierwszą fazą będzie opór. Zaczniecie czuć, iż nowa praktyka jest trudną zmianą w waszym obecnym systemie. Z tego powodu, następną rzeczą, która się wydarzy, będzie unikanie możliwości, w których możecie praktykować zmianę. Niejednokrotnie będziecie powracać do waszych starych nawyków. Wasz organizm będzie się opierał, będzie próbował tworzyć wszelkiego rodzaju komplikacje, wszelkie możliwe powody. Jeśli pozwolicie na narastanie oporu, staniecie się swoim własnym wrogiem.

Kriszna* mówi w Bhagavad Gita* , 'Podnieście siebie samemu. Jeśli tego nie zrobicie, będziecie swoim najgorszym wrogiem.' Od was zależy, czy pomożecie sobie, jako swój najlepszy przyjaciel, czy zaszkodzicie sobie, jako swój najgorszy wróg.

Miejcie jasność: nikt nie może was skrzywdzić, chyba, że na to pozwolicie. Nikt nie może wam pomóc, chyba, że pozwolicie.

Jeśli zapomnicie o praktyce, przypominajcie sobie wciąż, aby siebie podnosić. Nie popadajcie w depresję, nie czujcie winy. Nie myślcie, iż nie uda wam się.

Nawet w życiu Buddy, jeśli przeczytacie, miał już opuścić ciało, kiedy jego uczniowie poprosili go, aby powiedział swoją ostateczną naukę, a on rzekł Atma depo bhava – Bądźcie swoim własnym światłem, bądźcie prowadzeni przez samych siebie.

Wyjście – spojrzenie do środka

Czuć winę to być w grzechu. Tak naprawdę, to jedyny grzech. Piekło, o którym mówimy, nie jest w innym czasie ani przestrzeni. Jest wewnątrz nas, kiedy czujemy winę, nie robiąc nic, aby zmienić nasze nastawienie.

Całe wasze poczucie winy, cały wasz ból, wszystko to jest czystą wyobrażoną osią, którą tworzycie w głowie. Błąd, który popełniliście dziesięć lat temu, błąd, który popełniliście siedem lat temu i błąd, który popełniliście trzy lata temu, są niezależnymi i niepołączonymi wydarzeniami. Lecz kiedy je razem łączycie i zaczynacie o tym myśleć, naturalnie zaczniecie tworzyć winę. Zaczniecie się czuć jak wieczny grzesznik. To jest jedno podejście.

Jest inne podejście. Kiedy popełnicie pomyłkę, zobaczcie obiektywnie, czemu ją popełniliście, jak ją popełniliście. Patrzcie, jako obserwator, jak i czemu się ona powtarza. Spójrzcie naukowo na mechanizm winy. Tylko ta uważność, otworzy nowe drzwi i już nigdy nie popełnicie tej samej pomyłki ponownie – ponieważ gdy raz na nią spojrzycie, i znajdziecie przyczynę, ona zniknie. Znać rzecz całkowicie, to być od niej wolnym.