Books / Living Enlightenment Polish merged

100. Głębokie duchowe doświadczenie

# **Głębokie duchowe doświadczenie**

Wymagania dla duchowego doświadczenia

Aby wydarzył się duchowe doświadczenie, potrzeba spełnić dwa warunki. Jeden jest taki, iż musicie być zupełnie otwarci i dostępni dla otoczenia. Drugim jest intensywne pole energii.

Czasami nawet kiedy jesteście otwarci, jeśli nie jesteście w intensywnym polu energii, pierwsze pęknięcia skorupki waszego ego nie następują. Pierwsze duchowe doświadczenie jest jak rozłamywanie orzecha kokosowego. Kiedy pierwsze otwarcie nastąpi, nie jest trudno przełamać resztę orzecha. Pierwsze otwarcie wymaga intensywnego duchowego pola energii.

Te dwa czynniki dały w rezultacie moje pierwsze duchowe doświadczenie. Byłem otwarty i dostępny dla otoczenia, oraz byłem w intensywnym polu energii Arunachala. Na szczęście, byłem przyciągnięty pięknem tego wzgórza. Normalnie, jeśli widzicie wzgórze lub rzekę, lub ocean każdego dnia, bierzecie to za coś normalnego. W jakiś sposób, nigdy nie brałem tego wzgórza za pewnik. Nigdy nie myślałem, iż je znam. Byłem stale otwarty, dostępny.

Zrozumcie, bycie otwartym i dostępnym w każdym momencie, widzenie go każdego poranka świeżym wzrokiem lub z otwartym umysłem, jest tym, co nazywam 'byciem otwartym i dostępnym'. Wielokrotnie, zamykamy się całkowicie na społeczeństwo.

Dochodzimy jedynie do pewnej konkluzji, pewnego zrozumienia i potem nigdy nie aktualizujemy naszego zrozumienia lub naszego wysiłku w rezultat.

Każdego dnia, wzgórze Arunachala żyło dla mnie. Każdego dnia nigdy nie było tym samym wzgórzem, które widziałem dnia poprzedniego. Miałem bardzo zabawny porządek dnia. Rano, kiedy wstałem, nie otwierałem oczu. Powoli wychodziłem z pokoju na zewnątrz domu, trzymając się ściany. Wychodziłem na zewnątrz i stawałem w miejscu, skąd wiedziałem, iż można oglądać wzgórze. Dopiero wtedy otwierałem oczy, aby pierwsza rzecz, jaką zobaczyłem rano było to wzgórze.

W jakiś sposób, moi bracia wiedzieli, iż pierwszą rzeczą, jaką chcę zobaczyć było wzgórze. Chcieli mieć zabawę dokuczając mi. Kiedy wiedzieli, iż zamierzam wyjść z łóżka i iść powoli, stawali przede mną.

Jeśli otworzyłem oczy i nie widziałem wzgórza, a zamiast tego ich twarze, wracałem i kładłem się ponownie. Leżałem ponownie, spałem przez pół godziny, i następnie wstawałem i powoli szedłem zobaczyć wzgórze i otworzyć oczy. Jedynie kiedy zobaczyłem wzgórze, jako pierwsza rzecz rano, kontynuowałem swój dzień.

Może to wyglądać zabawnie i przesądnie, lecz zawsze czułem, iż urodziłem się, przybrałem to ciało, z powodu przyciągania do tego wzgórza oświeconych istot.

Jest to bardzo piękny werset w języku Tamil, opisujące wzgórze jako 'wzgórze, które przyciąga w pobliże oświecone istoty'. To wzgórze jest zwłaszcza szanowane ze wzgląd na jego przyciąganie oświeconych istot, nie tylko z tej planety, ale również z innych planet i wymiarów, w stronę ziemi. Nigdy nie uważałem wzgórze za pewnik. Było zawsze wiecznie żyjącą obecnością.

Spotkanie z Boskością

Pewnego dnia próbowałem usiąść i medytować. Był to dzień pełni księżyca (Poornima) i księżyc się podnosił a słońce zachodziło. Siedziałem na kamieniu na wzgórzu Arunachala, próbując techniki medytacji, w którą uczeń Ramana Maharisziego i oświecony mistrz, Annamalai Swamigal * , mnie wtajemniczył.

Siedziałem na kamieniu próbując znaleźć źródło, z którego powstaje uczucie 'ja'. Tego dnia siedziałem niezwykle długo, próbując znaleźć źródło w sposób dogłębny.

Nagle, coś wydarzyło się i poczułem, jakbym był wessany do środka, wciągnięty do środka. Siedziałem z zamkniętymi oczami, lecz widziałem bardzo wyraźnie, iż coś się wewnątrz otworzyło. W momencie, w którym otworzyło się wnętrze, byłem w stanie widzieć 360 stopni dookoła mnie. Moje oczy były zamknięte, lecz ja byłem w stanie widzieć pełne 360 stopni, cokolwiek się działo w tych kierunkach – przód, boki, tył, w górę i w dół.

Nie tylko byłem w stanie widzieć, lecz byłem w stanie czuć bardzo wyraźnie, z tą samą intensywnością jak my wszyscy czujemy się żywi wewnątrz naszej skóry, iż byłem żywy we wszystkim, co mogłem zobaczyć.

Byłem w stanie widzieć wszystko co było dookoła mnie – rośliny, kamienie, drzewa i wszystko. Byłem w stanie czuć, iż żyję we wszystkim. W ten sam sposób, w jaki czujecie, iż żyjecie wewnątrz swojego ciała, czułem, iż żyję wewnątrz całego kosmosu, w całej Egzystencji.

Wcześniej, byłem jedynie ciałem. Później, zrozumiałem, iż jestem również ciałem. Zrozumcie, 'Jestem również ciałem'.

To było bardzo głębokie doświadczenie. Jeśli byłoby to jedynie słowo lub imaginacja, nie miałoby to tak dużego wpływu na wewnętrzną przestrzeń. Było to intensywne, świadome doświadczenie.

Widzicie, obecnie wiecie, iż jesteście wewnątrz swojej skóry. Obecnie będziecie słuchać wszystkiego, do czasu, aż wam to nie przeszkadza. Naturalnie, wiecie jak siebie bronić, ponieważ jesteście żywi wewnątrz waszego ciała i jest to wasze świadome doświadczenie.

Nie ważne jak wielu ludzi uczy was, iż nie jesteście jedynie waszym ciałem, będziecie jedynie słuchać, lecz nie pozwolicie im pracować nad wami! Ponieważ waszym świadomym doświadczeniem jest wasze ciało.

Moje doświadczenie, iż 'Jestem tą całą Egzystencją' stało się moją prawdą. Dlatego zacząłem żyć według tego.

Ludzie są zaskoczeni, iż żyłem tak bardzo intensywnym życiem w tak młodym wieku. Czują, iż jest to bardzo trudne i niewyobrażalne. Jest to dla was niewyobrażalne, ponieważ nie jest to waszym świadomym doświadczeniem. Jest to dla mnie łatwe, ponieważ odczuwanie, iż cały kosmos jest mną, stało się moim konkretnym doświadczeniem.

Intensywność Buddy

Spójrzcie na biografię oświeconego mistrza i założyciela buddyzmu, Gautamę Buddę. Poszukiwał przez sześć długich lat. Próbował różnych dróg, lecz piękno jest w tym, iż w każdą próbę wkładał całą swoją istotę.

Czegokolwiek się zdecydował podjąć, wykonywał z pełną, niezachwianą intensywnością. Próbował różnych technik, takich jak post, pokuta, śpiew i wiele takich metod. Próbował wszelkich możliwych technik, lecz nic nie skutkowało.

Podczas swych poszukiwań, nauczyciel powiedział mu, aby jadł tylko jedno ziarenko ryżu dziennie przez trzy miesiące. Budda szczerze wykonywaj jego instrukcje. Zamienił się w skórę i kości i stał się ekstremalnie słaby.

Pewnego dnia, wszedł do rzeki aby się wykąpać. Tak osłabł, iż nie mógł nawet poruszać swoimi nogami i zabrał go prąd wody. Złapał się gałęzi i trzymając się jej, nagle, zdał sobie sprawę bezskuteczności swoich wszystkich prób. Umartwiał ciało, lecz w tym procesie utracił jedynie siłę swego ciała.

Czuł głęboką depresję, iż nie mógł osiągnąć nic w świecie wewnętrznym, oraz nie miał nic znaczącego w świecie zewnętrznym.

Wyszedł z rzeki i siadł pod drzewem. Był sfrustrowany, lecz różnica pomiędzy zwykłą frustracją, a frustracją Buddy była taka, iż był on kompletny oraz intensywny, również w swojej frustracji.

Nie posiadał nawet ziarenka nadziei. Zupełnie się poddał. Nie było nic do osiągnięcia, żadnego oczekiwania.

.

Mówi się, iż tej nocy, kiedy spojrzał na niebo gotowy na sen, osiągnął nirwanę*

Jedyny czynnik, który dał rezultat w osiągnięciu Buddy była jego intensywność. Tak wielu z nas twierdzi, iż tak dużo pracuje, lecz nic się nie dzieje. Spójrzcie trochę głębiej i zobaczcie jak zintegrowani jesteście w waszym pragnieniu i poszukiwaniu. Czegokolwiek możecie szukać, zintegrujcie wasze energie zupełnie i idźcie za tym. Wtedy zobaczycie, iż wszechświat otworzy się na was całkowicie.

Intensywność dla mojego głębokiego duchowego doświadczenia

Wspomniałem o moim głębokim duchowym doświadczeniu, kiedy czułem jedność z Egzystencją i miałem wzrok 360 stopni, widząc wszystko dookoła mnie. Jest tak wielu ludzi, praktykujących tak wiele różnych technik medytacyjnych. Jaka jest różnica, jaki jest powód, iż doświadczenie przydarzyło się małemu chłopcu?

Section 2

Mogę powiedzieć, iż jeden ważny powód jest taki, iż cała moja wewnętrzna przestrzeń była dojrzała, gotowa na tą niewielką technikę do przebudzenia i otwarcia. Stale byłem w tej wysokiej częstotliwości mistrzów, nawet bez mojej świadomej uważności.

Widzicie, zwłaszcza w młodym wieku, ktokolwiek inspiruje i wywiera wrażenie na was, staje się bohaterem waszej wewnętrznej przestrzeni. Wielcy mistrzowie wywierali na mnie tak wielkie wrażenie, iż w każdej sytuacji myślałem, 'Jak by się zachowali ci wielcy mistrzowie?' Na przykład, jeśli bałem się, przypominałem sobie, 'Jak poradziłby sobie z tym strachem Annamalai Swamigal* ?' Nie przejmowałby się. Jest oświecony. Niech również ja się tak zachowam.'

Wewnętrzna przestrzeń była tak inspirowana i pod wrażeniem tych wielkich mistrzów, iż przed wzięciem każdego kroku w swoim życiu, myślałem, 'Jak by się on zachował? Niech ja postąpię tak samo.' Wewnętrzna przestrzeń była tak czysta, również w młodym wieku oraz nie miałem innych bohaterów niż mistrzowie. Z każdym krokiem myślałem, 'Jak by się on zachował? Niech ja postąpię tak samo. Co by zrobił? Niech ja uczynię w ten sam sposób.'

Spacery na cmentarzach

Miałem nawyk chodzenia na około wzgórza Arunachala. Jest to więcej niż 12 kilometrów dookoła. Zazwyczaj chodziłem późną nocą. Kiedy miałem niewielkiego stracha, mawiałem, 'Jak by się zachował Annamalai Swamigal* ? Nie przejmowałby się strachem. Zatem, ja również tak postąpię.'

Pozwólcie, iż powiem wam o jednym wydarzeniu.

Padało obficie tej nocy, kiedy szedłem dookoła wzgórza. Miałem lekki strach widząc ten ulewny deszcz, hałas i błysk piorunów. Pomyślałem nagle, 'Jak by się zachował Annamalai Swamigal? Nie przejmowałby się. Po prostu by szedł. Niech ja również się zachowam w ten sam sposób.'

Szedłem przez tradycyjne krematorium. W Indii, zarówno krematorium oraz cmentarz są w tym samym miejscu. Szedłem w tym miejscu, ponieważ idąc dookoła wzgórza, ścieżka przebiega przez krematorium.

Nagle zobaczyłem psa gryzącego i jedzącego coś. Kiedy podszedłem bliżej, pies zaczął szczekać na mnie. Na początku, kiedy strach nadszedł, pomyślałem, 'Jak zachowałby się Annamalai Swamigal? Nie przejmowałby się. Po prostu pójdę dalej.' Zacząłem iść. W każdym razie, kiedy zacząłem iść, pies się wystraszył i uciekł.

Kiedy podszedłem bliżej, zobaczyłem, iż było to martwe ciało, które nie zostało całkowicie pochowane. Zostało odkryte przez deszcz i leżało na drodze. Wyobraźcie sobie dwunasto- lub trzynastoletniego chłopca, samego o północy, widzącego martwe ciało bez głowy, ponieważ pies miał głowę w swoim pysku.

Pojawił się strach, lecz nie osiągnął mojej istoty kompletnie. Szok, atak strachu nie wydarzył się zupełnie. Tak szybko, jak pierwsza myśl zaczęła się pojawiać, z tą intensywną uważnością, pomyślałem, 'Jak by się zachował Annamalai Swamigal w tym momencie? Po prostu by przeszedł dookoła. Ominąłby i poszedł dalej.'

Kontynuowałem spacer. To wszystko. Przeszedłem naokoło i poszedłem dalej. Nawet nie odwróciłem się, aby zobaczyć. Atak strachu, który był jak bąbel, mający się właśnie rozpocząć, nawet się nie otworzył, nawet nie osiągnął mojego ciała. Ciepło lub dreszcze strachu, nie było ich tam w ciele. Po prostu umarły.

Intensywnie, cała świadoma przestrzeń wewnętrzna była gotowa. To jest powód, jedynie popchnięcie, jedynie niewielka inspiracja była w stanie wprowadzić mnie w to doświadczenie. To nazywam 'Oświeconym Życiem'.

Intensywna, niewinna przestrzeń wewnętrzna

Kiedy żyjecie językiem ciała mistrza, żyjecie oświeceniem.

Za każdym razem, gdy dowolna myśl wejdzie do mojej przestrzeni wewnętrznej, niezależnie czy dotyczy ubrania, czy jedzenia, czy czegokolwiek, pierwszą rzeczą, o której myślałem było, 'Jak zachowałby się Annamalai Swamigal? Naturalnie nie miał by żadnych pragnień. Zatem zapomnij o tym!'

Jeśli czułem się lekko leniwy aby medytować lub chodzić dookoła wzgórza, myślałem, 'Jak pomyślałby Annamalai Swamigal? Jak by poradził sobie z tą sytuacją? Naturalnie, nie przejmowałby się tym lenistwem. Wstałby po prostu i medytował, to wszystko! Zatem czyniłem tak samo!' Przez cały czas, od rana do nocy, ci mistrzowie byli moim wzorem. Byli centrum mego życia.

Spytałem pewnego razu Annamalai Swamigal, 'Widziałem Devi w moim śnie. Czy ty również widzisz ją we snach?' Annamalai Swamigal odparł, 'Nie, nie mam snów.' Byłem zszokowany, 'Nie śnisz! Zatem jak ja mogę śnić!'*

Tej nocy powiedziałem sobie, 'Teraz, nie mam snów. Annamalai Swamigal powiedział, 'brak snów' zatem nie mogę mieć snów.' Bylibyście zaskoczeni, tej nocy, kiedy rozpoczynał się sen, mówiłem wyraźnie z wewnątrz snu, 'Nie! Annamalai Swamigal nie ma snów. Jak ja mogę mieć sny?'

Sen zniknął. Po prostu sen zniknął. Przestrzeń wewnętrzna była tak zupełna, tak niewinna, tak bezpośrednia, iż się to po prostu działo.

Nawet jeśli czułem chłód lub cokolwiek, przypominałem sobie, 'Jak by się zachował Annamalai Swamigal? Nie przejmowałby się. Zatem nie przejmuj się. To wszystko.' Nie było wewnątrz dalszych pytań lub sporów.

Przesłanie oświeconego życia – 'Jak zachowałby się mistrz?'

Możecie również użyć tej prostej, potężnej techniki. Jest tak prosta, iż wasz umysł nie może znaleźć żadnej wymówki do ucieczki.

W każdej sytuacji, spytajcie siebie, 'Jak zachowałby się mistrz? Jak mistrz sprostałby tej sytuacji?' Zróbcie to samo. Zobaczycie, iż nowe drzwi się otwierają. Nazywam to 'Oświecone Życie'. Nie potrzebujecie niczego innego. Ta jedna rzecz wystarczy.

Nawet jeśli siedzicie, jeśli pojawiają się myśli, spytacie wasz umysł, 'Jeśli mistrz siedzi co by się pojawiło? Naturalnie cisza. Zatem dlaczego ty myślisz? Cisza!' To wszystko. Nic więcej.

Jeśli wasz umysł mówi, 'Nie, nie, wiem, iż jest to prawda. Wiem to, lecz to za wiele.' Wtedy pomyślcie, 'Jeśli umysł mistrza tak mówi, jak by się on zachował?' Zatrzymałby umysł w tym momencie! To wszystko. Bądźcie jedynie szczerzy.

Przyjmijcie to jedno przesłanie i niech ono będzie życiem wewnątrz was, przesłanie Oświeconego Życia. Zrozumcie, od wieku lat dziesięciu, kiedy byłem inspirowany i pod wrażeniem Annamalai Swamigal, zacząłem wykonywać tą technikę. Nawet nie wiedziałem wtedy, iż jest to technika medytacyjna.

Po prostu się rozpoczęła, 'Jak by się zachował Annamalai Swamigal w tej sytuacji?' Jako chłopiec, wielokrotnie w swoim domu, widziałem moich braci lub rodzinę, zaczynającą walkę o udział w czymś i myślałem, 'Jak zachowałby się Annamalai Swamigal? Nawet by się nie przejmował! Zapomnij o tym. Niech mają.' To wszystko.

Prawdziwa relacja z mistrzem

Jest to rzeczywiście to, co nazywam relacją z mistrzem. Relacja z mistrzem to nie tylko oddawanie czci lub nakładanie kwiatów, lub wielbienie go od czasu do czasu. Nie!

Relacja wydarza się, kiedy jesteście całkowicie pod wrażeniem mistrza. Za każdym razem, gdy pojawi się coś, powiedzmy strach lub brak bezpieczeństwa, lub zachłanność, lub gniew, spójrzcie jedynie, 'Jak zachowałby się mistrz?' I po prostu to zniknie. Po prostu to zniknie.

Wielokrotnie mówię ludziom, jedynie silne poczucie połączenia z mistrzem wystarczy. Nie potrzebujecie niczego innego. Nie jest to jedynie wasza zwykła relacja. W zwykłej relacji, nie próbujecie zrozumieć, ani nasiąknąć mistrzem. Jest tam jedynie pewne uczucie. Nie mogę tego nawet nazwać relacją. Jest to zwykła, normalna interakcja.

Poczucie połączenia z mistrzem oznacza życie nim. Kiedy żyjecie mistrzem, wtedy czujecie intensywne połączenie z nim. Jedynie wtedy się rozwijacie. Jedynie wtedy przydarza się wam coś. Nie przydarzyło się to większości z nas, z powodu wielu innych relacji. Tak wiele innych ludzi zajmuje waszą wewnętrzną przestrzeń, i tak wielu innych was inspiruje lub jesteście pod ich wrażeniem, lub są dla was bohaterami. Po prostu wypełnijcie waszą przestrzeń wewnętrzną mistrzem i obserwujcie, jak wasze problemy po prostu rozpuszczą się.

Intensywność – ostateczna technika

Section 3

Bądźcie intensywni w tym, co robicie. Niezależnie czy jecie, śpiewacie, tańczycie, modlicie się lub pracujecie, bądźcie kompletni w tym, w tej chwili.

Intensywność jest oświeceniem. Obecnie, część waszej istoty jest intensywna, podczas gdy inna część jest leniwa. Bycie sto procent intensywnym, jest oświeceniem.

Pierwsza rzecz, którą potrzebujecie do oświeconego życia jest intensywność. Intensywność jest mieczem, którym możecie przełamać umysł.

Jest to jak przebudzenie ze snu. Pierwsza rzecz, której potrzebujecie, jest intencja, idea, iż powinniście się obudzić. Obecnie potrzebujecie mieć intensywną ideę przebudzenia.

Zrozumcie, intensywność, z którą pracujecie na rzecz waszego zdrowia, związków, itp., jeśli skierujecie się jedynie trochę w kierunku oświecenia, przebudzicie się.

Intensywnie zdecydujcie, 'Przebudzę się z tego życia, które nazywam życiem.' Stwórzcie intensywną wolę lub modlitwę. Kiedy stworzycie wolę i skierujecie ją w stronę siebie, nazywa się to wola. Kiedy stworzycie wolę i skierujecie ją w stronę Boskości, nazywa się to modlitwa.

Intensywność jest silną intencją przebudzenia, silną intencją spełnienia, dla oświeconego życia, dla wiecznej błogości. Jedyny odstęp między wami a oświeceniem to intensywność.